O głupot wymyślaniu podczas samotnej soboty

Sobotnie poranki działają na mnie bardzo oczyszczająco. Wstaję w końcu, o której mam ochotę, kiedy mój organizm mówi: OK, w końcu się wyspałem! Wtedy rzeczywiście zwlekam się z łóżka i idę przygotować śniadanie. Zawsze robiłam to do pary z M. (to znaczy odkąd mieszkamy razem). Z małą tylko różnicą, że nasze wstawanie z łóżka trwało nieco dłużej, ze względu na to, że musieliśmy jeszcze odbyć proces porannego miziania się i przytulania. Dziś jest inaczej. M. pojechał do Trójmiasta porobić zdjęcia na ślubie cywilnym jego kolegi z pracy. Początkowo miałam pojechać z nim (w sumie dawno nie było mnie w tych okolicach i nawet cieszyłam się na tę myśl), ale gdy palnęłam dla żartu, że będę miała okazję zobaczyć się z moim byłym, M. natychmiast zmienił zdanie i stwierdził, że pojedzie sam, że woli, żebym została tutaj bo muszę nadrobić zaległości w obrabianiu zdjęć ze ślubu innego kolegi. Właściwie to mogłam go namówić, żeby jednak zmienił zdanie, ale szczerze powiedziawszy koniec końców mój gdański entuzjazm dość mocno opadł i doszłam do wniosku, że dobrze się stało.

Samotny czas w domu, co prawda zmusza do przemyśleń i użalania się nad sobą oraz płaczliwych epizodów, ale koniec końców nie jest taki zły. Znowu kupię sobie piwo i paczkę papierosów, i obejrzę jakiś film, może znowu wynajdę jakiś serial. Za dnia jednak pojadę na zakupy, żeby zjeść coś na obiad, może poeksperymentuję w kuchni? Albo po prostu kupię kubełek w KFC i zrobię sobie niezdrową sobotę. Mam ochotę wydać pieniądze na ciuchy i kosmetyki, ale nie mogę bo będę musiała wypłacić z konta oszczędnościowego... Ale z drugiej strony... Czy to będzie takie złe?

Gdy kobieta jest sama w domu zaczyna wymyślać głupoty, myśli o zakupach i niezdrowym jedzeniu, które powoduje wzrost tkanki tłuszczowej. A może też pomaluję paznokcie? Dawno tego nie robiłam, ale tak na serio. Mam dwie szuflady lakierów i właściwie nigdy nie wiem, którym pomalować. Zawsze mam ochotę na kolor, którego nie ma w mojej kolekcji. Życie jest niesprawiedliwe.

szeida 19.01.2013, 20:29

Takie soboty są cudowne.

pannamea 19.01.2013, 13:24

nie pamiętam, kiedy ostatni raz spędzałam sobotę tak, jak to robię dzisiaj. na leżeniu i odpoczywaniu. przyjemne, bardzo przyjemne. włącza się myślenie - to prawda, ale czy to coś złego? idź na zakupy, kup sobie coś ładnego i ciesz się, po prostu.